CYRUS ONE

WZMACNIACZ ZINTEGROWANY W KLASIE D Autor: Waldemar Nowak • 3 kwietnia 2017
CYRUS ONE3.800 zł
3 kwietnia 2017 11:44
Waldemar Nowak INFOAUDIO.PL Dostarczył Trimex ul. Nałęczowska 31 02-922 Warszawa
  • Wysokowydajny prądowo wzmacniacz o mocy 2x100 Wat, doskonale współpracuje z monitorami i zestawami podłogowymi. Nie musimy zajmować się impedancją.
  • Znakomity wzmacniacz słuchawkowy. Traktuję to jako dodatek i prezent do i tak fajnego urządzenia.
  • Wewnątrz, najwyższej jakości komponenty.
  • Bogata ilość urządzeń, które możemy do niego podłączyć: AV Direct Mode, preamp gramofonowy MM i słuchawki. Bardzo wygodny Bluetooth z aptX to zapewne ukłon w stronę młodszych użytkowników.
  • Wysokiej klasy brzmienie. Bez śladu cyfrowych naleciałości, z dobrą dynamiką, bardzo zadowalającą przestrzenią. W każdym zakresie godny pochwały. Z brzmieniem, które nie powoduje zmęczenia.
  • Bardzo mały pilot. Łatwo go zgubić lub nadepnąć.... nazwijmy go "mało męski".
  • Okienko do sterowania pilotem schowane pod nawisem obudowy, zmusza do "celowania" w nie pod odpowiednim kątem.

Firmy zajmujące się produkcją sprzętu audio, poza oczywistym rozwojem warstwy elektronicznej swoich urządzeń, toczą również boje w kwestiach wzorniczo-estetycznych. Lampy - niczym zawory w amerykańskich muscle cars - potrafią wystawać znad obudowy. Producenci umożliwiają zamówienie dowolnego koloru obudowy. Te z kolei przybierają najróżniejsze kształty i wielkości. Wśród tej menażerii i obfitości firm istnieje jedna, która rozpoznawalna jest od 33 lat jak mało która. Brytyjski CYRUS - bo o nim tu [img:1:L]mowa - konstruuje swoje urządzenia „w poprzek” i to jest jego znak rozpoznawczy.

 

 

Wąska i dośc długa obudowa to w sumie genialny w swojej prostocie pomysł. Miejsca na elektronikę mamy tyle samo, za to o ileż atrakcyjniej można zaprojektować panel przedni. Nie ma tu zbędnych dziesiątków centymetrów kwadratowych audiofilskiej pustki. Przestrzeń jest wykorzystana i trzeba przyznać, że kolejne wcielenia wzmacniaczy marki CYRUS - niezależnie od wieku urządzenia - robią bardzo dobre wrażenie. Aż dziw bierze, że tak niewielu znalazło się do tej pory naśladowców… a może jest to objęte patentem?
Recenzowany dziś model nazwą nawiązuje do swojego pra, pra dziadka z roku 1984. Produkowano go jeszcze pod marką Mission Cyrus One. Koncepcyjnie podobny do poprzednika, zrywa z charakterystycznie złamanym i nieco kanciastym panelem przednim. Nowy CYRUS ONE jest prosty, oszczędny w środkach wyrazu i wyraźnie inny. Jest to pierwszy przedstawiciel nowej serii - co ponownie, bardzo czytelnie podkreślono w nazwie. Wokół pokręteł umieszczono białe, jasno świecące diody. Wskazują one wybrane źródło oraz poziom głośności. Za regulację natężenia jasności diod odpowiada przycisk na pilocie. A sam pilot? No cóż… jest to urządzenie nieco większe od karty kredytowej, niewiele też od niej grubsze.

[img:13:R]Sprawia wrażenie bardzo delikatnego ale i nie można mu odmówić elegancji. Dla tradycjonalistów firma oferuje uniwersalny pilot CYRUS iR14 obsługujący wszystko co działa na podczerwień, a dla osób ceniących inny wymiar wygody, istnieje również trzecie rozwiązanie - jest nią aplikacja „Cyrus ONE Remote”, która działa zarówno na urządzeniach z oprogramowaniem Android jak i iOS. Błyszczące fronty z tworzywa i gumowane pokrętła będą nam towarzyszyły przez kolejnych kilka… kilkanaście lat. Ciekaw jestem czy okażą się równie ponadczasowe.

A tak wyglądał pierwszy Mission Cyrus One, gdy powstał
jako dedykowany wzmacniacz dla kolumn marki Mission - trochę czerstwo.
 

 

CYRUS ONE to niewątpliwie sprzęt nowoczesny. Osoba odpowiedzialna za projekt stanęła tu na wysokości zadania. Bardzo zgrabne połączenie tego co współczesne i wygodne z tym co bez wątpienia nazwać można estetycznym, przyciąga wzrok i jest wręcz magnetycznie przyjemne dla dłoni.   

[img:2]

Od spodu nieco schowane dwa istotne elementy: po lewej stronie wyłącznik,
a na środku okienko, za którym ukryto czujnik podczerwieni. Dyskretnie i elegancko.

Panel tylny

Trochę tu ciasno... powierzchnia niewielka, a wybór gniazd dość pokaźny. Więc to co zrobił producent, zasługuje na uznanie. Wszystkie gniazda logicznie rozlokowane i czytelnie opisane. CYRUS ONE daje możliwość podłączenia kolumn w konfiguracji bi-wire, miłośnicy tradycyjnego winyla bez trudu podepną gramofon, natomiast kino-maniacy podłączą się nim bezpośrednio do dekodera telewizyjnego.

 

[img:3]

Czy wszystko się zgadza? A gdzie zagubilo się wejście nr 1? 

 

Wnętrze

[img:12:R]Producent definiuje swój nowy produkt jako wysokowydajny wzmacniacz klasy D trzeciej generacji. Wzmacniacz posiada moc 2 x 100 W i dzięki funkcji SID (detekcja impedancji głośników) dostosowuje parametry pracy do impedancyjnego obciążenia  głośników. Jednym słowem, każdy klasyczny zestaw głośnikowy, z normalnie określoną na 4, 6 lub 8 Ohm impedancją, zadziała. Jest to również sposób na ominięcie słabości wzmacniaczy klasy D, które z różnymi kolumnami grają w różny sposób - tu powinno być dość równo. Gdyby komuś brakowało mocy, gniazda pre-out umożliwiają podłączenie zewnętrznej końcówki mocy i potraktowanie CYRUS ONE jako preampu. Wszystko to czyni testowany wzmacniacz urządzeniem bardzo uniwersalnym.  Do dyspozycji w czasie testu mieliśmy kilka zestawów głośnikowych. Niezależnie od impedancji i skuteczności poniżej 90 dB, wzmacniacz doskonale sobie radził. Niezależnie od tego czy były to monitory czy solidne podłogowe zestawy firmy TANNOY. Wnętrze poza naprawdę sporych rozmiarów transformatorem toroidalnym i zasilaczem liniowym podzielone zostało na jedenaście oddzielnych obwodów zasilania - wszystko to po to by minimalizować zakłócenia i skutki ich wzajemnego oddziaływania.

AV Direct Mode

Możliwe jest również uruchomienie CYRUS ONE w trybie wzmacniacza mocy. Służy do tego tryb AV Direct Mode. Integracja z kinem domowym polega na podłączeniu do CYRUS ONE wyjść audio w dekoderze telewizyjnym. To znakomity sposób na uzyskanie wysokiej jakości dźwięku kinowego oraz przewaga nad konkurencją w staraniach o względy klientów segmentu audio-video. Bez konieczności zakupu amplitunera, na bazie naszych stereofonicznych kolumn, możemy stworzyć wsparcia dla telewizora i cieszyć się doskonałą jakością dźwięku.


Patrząc z boku budowa podzielona jest pod kątem. Od teraz, tak chyba będą wyglądać wszystkie nowe modele tej serii.
Ogromny zasilacz, audiofilskie kondensatory, grube przewody
i szerokie ścieżki sprzyjają przepływowi prądu. Reszta to elementy tak dyskretne, że trudno pojąć skąd się ten dźwięk bierze. Toroidalny transformator również brytyjskiej produkcji...
nie znajdziemy tu odcisków palców mieszkańców Dalekiego Wschodu - brytyjski imperializm w czystej postaci.

Bluetooth i nie tylko...

Nawet najbardziej audiofilskie urządzenia zmuszone są obecnie do podążania za oczekiwaniami rynku. Może to skutkować takimi ułatwieniami jak choćby wbudowany Bluetooth z aptX. Słowo komentarza - smartfon, tablet lub laptop ma dziś nieomal każdy, acz nie każdy posiada skonfigurowaną sieć domową pod potrzeby strumieniowania muzyki. Istnieje pewne grono zdeklarowanych audiofilii (np. pamiętających czasy pierwszego ONE) wręcz oficjalnie "brzydzących" się rozwiązaniami sieciowymi. Pomimo starań ze strony producentów by uprościć procedury, zabawa w konfigurowanie domowej sieci bywa zajęciem dla bardziej zaawansowanych - sam zmagałem się ostatnio z dodaniem Access Pointa Wi-Fi wiec wiem co to znaczy. A więc dla okazjonalnych melomanów najporęczniejszy okazuje się protokół Bluetooth, który ze swoją łatwością łączenia urządzeń zdaje się być rozwiązaniem idealnym. Decyzja o wyposażeniu CYRUS ONE w to udogodnienie doskonale sprawdzi się również w odniesieniu do młodszego pokolenia. Widząc BT na pokładzie, być może nie skreślą oni ONE z listy potencjalnych zakupów. Drugim ukłonem wobec klientów jest wbudowanie, obsługującego wkładki MM, przedwzmacniacza gramofonowego. Trzecią zaletą jest użycie wysokiej jakości wzmacniacza słuchawkowego. Pracuje on w klasie AB, a nieco ukryte w dolnej części  przedniego panelu gniazdo akceptuje wtyk typu jack 6.3 mm.

Podłączenie wzmacniacza do dowolnego urządzenia mobilnego nie stanowi żadnego problemu. Współczesne telefony radzą sobie z tym doskonale, a procedura sparowania urządzeń zajmuje mniej niż minutę. Po włączeniu Bluetooth w telefonie wyszukujemy dostępne w okolicy urządzenie - CYRUS ONE, potwierdzamy wybór przechodzimy do dowolnej aplikacji oferującej muzykę. Uwaga, nie mówimy tu o audiofilstwie tylko o wygodzie. Streaming jaki jest każdy wie... ustalmy, że jest on coraz lepszy i do ideału mu jeszcze nieco brakuje. Dla miłośników najwyższej jakości, nadal jedyną opcją są przewody. 

 

[img:11]

Po lewej model z 1984, po prawej 2016. Co je różni? Zniknął potężny radiator - wzmacniacze cyfrowe niemal się nie grzeją - a moc wzrosła czterokrotnie. Topologia niemal w całości symetryczna. Każdy z podzespołów posiada osobne zasilanie - w sumie 11 obwodów. Potencjometry wyprowadzono z płyty głównej do odpinanego panelu frontowego. Pojawiły się elementy "inteligencji" jak przyciszanie podczas przełączania źródeł. No i gniazda nie sterczą do góry więc nie inkrustują się kurzem.

 

[img:15:L]Odsłuch - słuchawki

By móc szybko przełączać się pomiędzy utworami słuchałem strumienia z serwisu TIDAL poprzez Bluetooth. Za punkt odniesienia posłużył mi wyspecjalizowany wzmacniacz słuchawkowy firmy Sennheiser HDVD 800 oraz słuchawki MrSpeakers Flow. Tak jak istnieje moda na winyle, tak i istnieje spora moda na słuchanie na słuchawkach. To co reprezentuje sobą ONE pozwala mi z czystym sumieniem stwierdzić, że kupując CYRUS ONE nie ma potrzeby zakupu osobnego wzmacniacza słuchawkowego. Jestem pewien, że w ślepym teście mało osłuchana osoba nie byłaby w stanie odróżnić tych dwóch urządzeń. Pamiętać trzeba że mój punkt odniesienia jest wyspecjalizowanym wzmacniaczem do słuchawek i kosztuje o połowę więcej. Warto również pamiętać, że Cyrus pozostawia nam do dyspozycji spory zapas mocy. Po włączeniu słuchawek odłączane jest [img:8:R]zasilanie od głównego wzmacniacza - więc tzw. wymagające słuchawki zostaną godziwie nakarmione. Dźwięk jest spójny i potężny.

 Żeby pokazać gniazdo słuchawkowe musiałem odwróć wzmacniacz - jest dość głęboko ukryte, choć to nie problem. Gorzej ma się czujka podczerwieni zasłonięta częściowo przez nawis obudowy - trzeba celować. Przy okazji widać jak niesamowicie błyszcząca jest powierzchnia frontowa - odbija się w niej cały świat. Srebrny element to solidne mocowanie transformatora - żeby się "niechcący" nie wyrwał w transporcie.

 

[img:15:L]Odsłuch - kolumny

CYRUS ONE to kolejne urządzenie, które pozwala pożegnać się z wyobrażeniami o nieprzyjaznej audiofilstwu klasie D. Główna zaleta - wydajność prądowa - wydaje się tu być jedną z cech kluczowych. To istotne, albowiem dobierając elementy systemu, oprócz walorów brzmienia, oceniamy także możliwość ich konfigurowania z zestawami głośnikowymi. A wydajność prądowa testowanego urządzenia jest potężna. Nasze 25- metrowe, nieco przetłumione pomieszczenie, bez trudu wypełniliśmy dźwiękiem. Tego samego dnia prowadziliśmy "doświadczenia" z kinem domowym i podłączony amplituner był po prostu za słaby aby zadowolić nasze żądze mocnych wrażeń - stąd radość przy Cyrusie... mocy nie brakowało i to niezależnie od podłączonych kolumn.  

Dolna część pasma
[img:16:R]Na zejście do samego dołu doskonałą jest płyta Marie Boine. Zastanawiałem się kiedyś skąd pochodzą te niskie perkusyjne dźwięki i wszystko wyjaśniło się na koncercie kiedy to okazało się, że Perkusista nie używa werbla tylko w jego miejscu postawiony ma dodatkowy niskobrzmiący flor-tom. Nie mogę powiedzieć że byłem zawiedziony. Bas schodził nisko i był doskonale "sprężysty". 

Są różne opinie o tym nagraniu, ale jedno jest pewne - to wymagająca płyta. Siła uderzeń w bębny potrafi zawstydzić niejedne kolumny, ściany pokojów odsłuchowych kurczą się z lękiem gdy wyjmuję to CD z pudełka. Jest idealnie gdy system radzi sobie tu z dolną częścią pasma, bas jest zwarty, kolumny nie dudnią, a wzmacniacz ma przegotowane odpowiednie zapasy prądu aby spiąć się w odpowiednim momencie i przestraszyć tych, którzy nie znają tego nagrania. Polecam ścieżkę 8 z utworem "Gulan Du". Lubimy gdy bas jest potężny, ale przekraczanie pewnej granicy powoduje katastrofę w postaci tego, co potocznie nazywamy "bułą". Tu bas był doskonały - zarówno pod względem ilości jak i kontroli. 

Środek pasma
To dość newralgiczna część każdego prawie nagrania. Tu lokuje się przyjemność, duża część wrażeń przestrzennych oraz barwa. Oto zatem niezastąpiony przy audiofilskich torturach zadawanych sprzętowi, kameralny koncert jazzowego składu zarejestrowany w 1976 roku w Sztokholmie. Muzyka z płyty Jazz at the Pawnshop wypełnia sobą wnętrze pokoju właściwie wszystkim, co utożsamiamy z atmosferą zadymionego klubu jazzowego.  

[img:17:R]Na początku zanim pojawią się dźwięki instrumentów zanurzamy się w gwar cichych rozmów. Powietrze ocieka dymem papierosów, nie czuć suchości cyfrowego wzmacniacza, dźwięk powoli opanowuje przestrzeń i słychać go dokładnie tak jak w naturalnej wielkości, klubowej sali. Przypomnę, że jesteśmy na pułapie cenowym w okolicach 4.000 zł.

Tu wybór wzmacniaczy jest dość duży, ale CYRUS ONE zasługuje - zgodnie z drugim członem swojej nazwy - na koszulkę lidera. Wibrafon jest miękki i przyjemnie wybrzmiewa, saksofon - tam gdzie ma lekko świszczeć, robi to z gracją, a w partiach dolnej średnicy bardzo przyjemnie "buczy". Jest dynamiczny, zwarty i gotowy na najbardziej szalone pomysły, grającego na nim, Arne Domnerus'a. Układ w przestrzeni nie budzi większych zastrzeżeń co prawda sala czasami wydaje nam się większa, ale delikatna korekcja ustawienia głośników lub wymiana zestawu na współosiowego TANNOY-a skutecznie skorygowała ten drobny niedostatek. Przy tym nagraniu ważną częścią są emocje - zresztą emocje w jazzie to chyba część najważniejsza. Ta płyta jest bardzo różnorodna. Utwory spokojne zachowały swój nastrój, a żywiołowe Take Five potężnie rozbujało publiczność. Puls połączonej z basem perkusji oraz reszta składu wypadła bardzo wiarygodnie. Miałem wrażenie dobrej współpracy zespołu - nikt nie wyrywał się zbytnio do przodu, a wokalistki na kolejnych dwóch płytach śpiewały z uczuciem, które powoduje że odczuwamy samą przyjemność. Tu pojawia się aspekt selektywności, wraz z którym powoli wchodzimy w zakres górnych rejestrów.    

Scena
[img:18:R]Nasz pokój odsłuchowy ma 25 metrów, ale potrafimy go magicznie powiększyć -  tendencja do znikania ma szczególnie przednia ściana. Na bokach, dźwięk także lubi wniknąć głęboko w adaptację - dlatego słuchanie muzyki jest tu bardzo przyjemne. Sala o nieco kinowej aparycji lubi głośne granie, jest nieco przetłumiona, ale i ten jej aspekt polubiliśmy. Na sprawdzanie jakości odtwarzania aspektu szerokość i głębi, doskonałym

testem jest 8 ścieżka z genialnego albumu Rogera Watersa pt. Amused To Death. Ta płyta zarówno realizacyjne jak i muzycznie to dzieło wybitne. Co do przestrzeni możemy się spierać czy głębia jest tak rozległa jak przyzwyczaiły nas do tego inne, osłuchiwane u nas wzmacniacze. Raz jest głębiej raz nieco płyciej, ale w CYRUS ONE jej nie brakowało. Pogłos na płycie Stephana Micusa był nieco krótszy, dźwięk gwaru w przepełnionej fanami jazzu sali był nieco mniejszy, ale na tego typu brak jest antidotum w postaci potencjometra głośności. Wystarczy zrobić minimalnie głośniej i pojawia się więcej, tworzących wrażenie przestrzeni, detali. Mała manipulacja, ale skuteczna. Na szerokość wszystko w najlepszym porządku. Jest obszernie i selektywnie.   

[img:20] [img:21] [img:22] [img:23] [img:24] [img:25]

Górne pasmo
Ta część recenzji może być uznawana jako jeden z dowodów, pokazujących pozytywne skutki rozwoju technologii w audio. Klasa D dawno zdominowała rozwiązania urządzeń rynku Pro. Tam już nikt nie zadaje pytań o niuanse brzmienia, bo komputery bardzo skutecznie wspierają realizatorów od wielu lat. Liczy się pomiar, wykres i zadowolenie wielotysięcznej publiczności. Ucho ludzkie dość skutecznie potrafi oddzielić to, co jest dźwiękiem od tego co nazywamy "zakłóceniem". Ucho audiofila słyszy znacznie więcej: potrafi on dźwięk podzielić na alikwoty a w szumie usłyszy bez trudu kolejne harmoniczne. Zostawiając nieco na boku żarty CYRUS doskonale radzi sobie w górze pasma. Czysty dźwięk, może zdziwić nawet miłośników lampowego grania. Po raz kolejny nawiążę do ceny. Wzmacniacze za około 4.000 złotych to jedne z częściej kupowanych urządzeń. Istnieje pojęcie psychologicznej bariery ceny i zdaje się, że przykładając jakość do wartości osiągamy tu bardzo korzystne proporcje. Wzmacniacz nie wydaje się drogi a oferuje wiele - zarówno funkcjonalnie jak i brzmieniowo. 

[img:19:R]W muzyce poważnej dochodzimy do jednoczesnej oceny wielu aspektów odtwarzanego nagrania. Mamy tu kobiecy głos, instrumenty akustyczne, przestrzeń i jasno zdefiniowaną za pomocą orkiestry fakturę. Brzmienie instrumentów podobnie jak ludzki sopran, powinny być bliskie temu co naturalne. Bardzo lubimy urządzenia, które nie powodują u nas zmęczenia. Ta soniczna naturalność jest najbliższa prawdzie, a tu mamy do czynienia ze wzmacniaczem, który przy wyszukanej subtelności potrafi być stanowczy i jednoznaczny. Właściwie każdy aspekt zasługuje w nim na krótką wzmiankę: dźwięk jest fajnie nasycony, dynamiczny, czysty i nie sili się na udawaną  nowoczesność. Nie jest to też dźwięk archaiczny - on łączy w sobie tradycję z nowoczesnością w doskonałych proporcjach.

 

Podsumowanie

 

Cyrus zawsze słynął z korzystnego stosunku ceny do jakości brzmienia. Ostatnio jego cena spadła o kolejne 10% - co nie znaczy, że kiedykolwiek był tani. Wzmacniacz dostosowujący się do kolumn o dowolnej oporności, doskonały partner dla słuchawek z łącznością Bluetooth - w sam raz dla młodziaków. Dba o „zdrowie” naszych słuchawek i kolumn, obniżając automatycznie poziom wzmocnienia do bezpiecznych wartości ilekroć coś przełączamy. Brzmieniowo oczywiście wiele osób wskaże atrakcyjniejsze wzmacniacze, ale czy aby na pewno za 4.000 złotych.

 

 

 

 

 


 

 

 

 

Parametry techniczne

Parametry

Łączność:

  • Wbudowany przedwzmacniacz gramofonowy (MM Phono)
  • AptX® zgodny ze standardem Bluetooth
  • Wyjście Pre 
  • 4 wejścia liniowe - w tym AV Bypass
  • Dużej mocy, wysokiej klasy wzmacniacz słuchawkowy klasy AB
  • Terminale głośnikowe umożliwiające Bi-wire

Kontrola:

  • Pilot na podczerwień
  • Możliwość aktualizacji oprogramowania do najnowszej wersji przez użytkownika we własnym zakresie

Właściwości techniczne:

  • Wzmacniacz klasy D trzeciej generacji o mocy 2 x 100W
  • SID - Wykrywanie Impedancji głośników
  • Duży transformator toroidalny - zasilacz liniowy dla minimalizacji szumów
  • Jedenaście oddzielnych obwodów  zasilacza dla maksymalnej separacji poszczególnych obwodów

Wymiary i wykończenie:

  • Wymiary: (W x S x D) - 85 x 220 x 390mm
  • Waga - 5,6 kg
  • Teksturowane, gumowane pokrętła oraz czarne wykończenie na wysoki połysk

Sprzęt użyty w teście

Sprzęt

  • Wzmacniacz: CYRUS ONE, CHORD 2800 CPM 2800 MKII
  • Kolumny: TANNOY Definition DC8 Ti, PMC twenty5.26
  • Zasilanie: GigaWatt PC-3 SE EVO
  • Kable zasilające: Yarbo/Furutech, KBL, GigaWatt
  • Stolik: SolidTech Rack od Silence 3 Regular
  • Kable głośnikowe: KBL Red Eye, QED RUBY Anniversary Wvolution
  • Interkonekty: QED Reference Audio Revolution XLR, QED Reference Digital Audio 40, ATLAS Hyper.

SYSTEM II

  • Wzmacniacz: Mastersound Evolution 845 
  • Przetwornik: Nagra Classic DAC 
  • Przedwzmacniacz: Nagra Classic Preamp
  • Podstawa: Nagra VFS L 
  • Odtwarzacz: Lyngdorf CD-2 
  • Podstawa: B-Fly
  • Zasilanie: IsoTek EVO3 Mosaic Genesis Hybrid

 

Nagrania:

  • The Classical Collection – Chesky Records UD 95
  • Holly Cole "Temptation" Metro Blue 7243 8 34348 2 4
  • Marie Boine, Leahkastin/Unfolding - Verwe 523889-2
  • Jazz At The Pawn Shop - PROP 7778-79
  • Rebecca Pidgeon, The Raven - Chesky Records - JD115
  • Diana Krall, Love Scenes - Impulse! ‎– IMP 12342
  • The Bad Plus, For all I Care - DO THE MATH RECORDS
  • Dallas Wind Symphony, Fiesta! - Reference Recordings RR-38CD
  • Portico Quartet - CDRW186
  • Pink Floyd, The Wall - 7243 8 31243 2 9, CDEMD 1071
  • Roger Waters, Amused to Deth - Columbia, 468761 2
  • The Dave Brubeck Quartet, Time Out - CK 65122
  • Arabesque, Crystal Cable Sampler - CC 200901
  • Stephan Micus, The Music Of Stones, ECM 1384, 837 750-2. 

 

Gdzie kupić?

CYRUS

Dystrybucja w Polsce:

EIC

tel.: + 48 22 594 83 83
tel.: +48 22 594 83 84
adres:
Łuki Wielkie 3/5 02-434 Warszawa

Trimex

adres:
ul. Nałęczowska 31 02-922 Warszawa

Sklepy muzyczne > CYRUS rozwiń listę sklepów

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz