DIVOOM: ONBEAT-500 udany biurkowiec

Autor: Waldemar Nowak • 20 lipca 2017
Divoom Onbeat-500 2nd gen.350 zł
20 lipca 2017 00:40
Waldemar Nowak INFOAUDIO.PL Dostarczył MIP sp. z o. o MIP sp. z o. o tel: 22 424 8254 www.mip.bz

Przykład Divoom pokazuje, że ciągle jest jeszcze miejsce dla nowych producentów, którzy starają się podczas procesu projektowania i którzy nie próbują później złupić klienta.

Zobaczywszy cenę na liście przewozowym spodziewałem się otrzymać „coś” w standardzie marketowym. To było baaardzo błędne oczekiwanie. O tym, że prawdopodobnie czeka mnie miła niespodzianka powziąłem podejrzenie już po wzięciu do ręki opakowania - luksusowe pudełko z grubego materiału bardziej pasowałoby do słuchawek za kilka tysięcy niż głośnika za kilkaset złotych. A wewnątrz? Dosłownie cacuszko, bardzo starannie wykonany, elegancko zaprojektowany przenośny głośnik na biurko (czyt. biurowo-domowy).

Wielkości typowej cegły i wagi podobnej (co tam w środku tyle waży?), pod grillem z perforowanej blachy układ głośników 2.1, a dokładniej mówiąc to z przodu są trzy i z tyłu duża, prostokątna membrana bierna odpowiadająca za poprawę basu. Dwa 2” głośniki wysokotonowe, 3” średnotonowy plus membrana. Całość tak przyjemnie zestrojona, że aż trudno uwierzyć, że to gra tak niewielkie urządzenie i to w cenie poniżej 350zł.

Przetłoczenia na grillu świetnie wymyślone - gdy bierzemy głośnik w dłoń idealnie pasują pod palce, minimalizując ryzyko upuszczenia oraz usztywniają całość - pomimo całkiem silnego ściskania nie uginał się. Korpus wykonany z czarnego tworzywa na wysoki połysk (są również wersje drewnopodobne). Z boku mały włącznik, wejście audio mini jack 3.5mm i gniazdo micro USB do ładowania. Na górze znaczek „N” do szybkiego parowania dotykowego NFC, dwa przyciski głośności i przycisk ze słuchawką. Nóżki z bardzo elastycznej, wręcz kleistej gumy zapobiegają przenoszeniu drgań na biurko i przesuwaniu się głośnika na śliskich powierzchniach.

Parowanie zajmuje moment, a gdy posiadamy źródło (smartfon) kompatybilne z NFC (Near Field Communication) to pół momentu.

Akumulator 5000mAh (no to już wiemy co tyle waży) pozwala na pracę do 8 godzin, ładowanie ok. 4 godzin.

Zacznę od końca, czyli od rozmów telefonicznych - głośnik przystosowany jest do odbierania i prowadzenia głośnomówiących rozmów telefonicznych (idealny w trasę do samochodu). Rozmawianie za jego pośrednictwem to prawdziwa przyjemność. Onbeat-500 pozwala nam na dialog jak z żywym człowiekiem - głos rozmówcy jest naturalny i wielkością przypomina żywego człowieka w przeciwieństwie do tego co słychać w malutkim głośniczku telefonu. Wbudowany mikrofon dobrze zbiera. Czysta przyjemność, a w razie potrzeby można i mini konferencję zorganizować.

[img:1]

[img:4]Posiadając smartfon z NFC wystarczy zetkniecie by móc słuchać muzykę lub prowadzić rozmowę telefoniczna w trybie głośnomówiącym

[img:5]Sprawne przetworniki stanowią o wartości tego głośnika

[img:3]

 

 

[img:10:L]DIVOOM głośniki na lato

 

 

Słuchanie muzyki to jeszcze większa przyjemność - dźwięk jest żywy, jędrny, pełen energii. Przesłuchałem kilka utworów i było naprawdę nieźle, ale dopiero temat przewodni z filmu „Piraci z Karaibów” przekonał mnie ostatecznie - dużo dobrze kontrolowanego basu i przy tym zero zniekształceń.
Czołówka do filmu „Gra o Tron” zagrała lepiej niż na telewizorze, co natchnęło mnie do przeprowadzenia pewnego eksperymentu… Onbeat-500 spokojnie może pracować jako mini (mikro) soundbar.
Mówiąc szczerze im dłużej prowadziłem ten eksperyment tym większego nabierałam przekonania, że Pięćsetka jest brzmieniwo lepsza od budżetowych sounbarów, które przecież są od niej znacznie droższe? Jedynym realnym ograniczeniem jest maksymalny poziom głośności, jak wiadomo Bluetooth nie pozwala na zbyt głośne granie, by nie uszkadzać słuchu nieodpowiedzialnym klientom. To co może się podobać, to że głośnik nie dusi się, nie charczy, nie rzęzi, co bywa przypadłością wielu konstrukcji podobnych gabarytów, Pięćsetka gra jakby była dopiero na połowie swoich możliwości. 

 

Podsumowanie

 

[img:6:R]Elegancko zaprojektowany, perfekcyjnie wykonany, długo działający na jednym ładowaniu i bardzo atrakcyjnie grający jak na swoje rozmiary głośnik domowy. Na biurko do pracy, dziecku do pokoju, do kuchni, na taras… do samochodu - jako zestaw głośnomówiący uchroni nas od mandatu i poprawi bezpieczeństwo na drodze. Gdybym kupował dla siebie wybrałbym wersję drewnopodobną - czarna zbiera linie papilarne i kurz jak odkurzacz - taki urok obudów glossy.

Wśród przenośnych głośników bezprzewodowych Onbeat-500 jest odkryciem tego sezonu, a w kategorii jakość/cena bezkonkurencyjny. 

 

W skrócie: bezprzewodowy pokojowy głośnik przenośny drugiej generacji / Bluetooth 4.0 / NFC / wbudowany mikrofon / głośniki 2.1 / moc 20W / akumulator 5000mAh do 8h pracy / kolory: czarny, biały, jasne i ciemne drewno / wymiary: 225x75x105mm

[img:8]

[img:7]

[img:9]

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017