
Waldemar Nowak
INFOAUDIO.PL
Info
Audio Center Poland
tel: +48 (12) 425 64 43
www.audiocenter.pl
Napisz Email
REL: S/850 - jak z mniejszej obudowy wycisnąć więcej soczystego basu
Obrodziło latoś w subwoofery, a i wydaje się, że audiofilska brać zaczęła dostrzegać ich przydatność nie tylko w kinie, ale i w muzyce, gdyż owe suby (a przynajmniej niektóre modele) stały się bardzo muzykalne i są w stanie z gracją dodać ciała temu, co wydobywa się już z kolumn.
(kliknij, żeby obejrzeć nagranie)
Wnętrze wygląda znajomo? To dlatego, że wcześniej opisywałem stojący tu wzmacniacz sieciowy MOON 371
Stuart Marchant: Jesteśmy tutaj, aby zaprezentować Serię S, nad którymi pracowaliśmy kilka lat i niedawno wprowadziliśmy na rynek.
Przywieźliśmy ze sobą cztery zupełnie nowe modele — parę S/850, które zostały zaprezentowane wraz z elektroniką MOON COMPASS, model S/550, a także CARBON SPECIAL BLACK LABEL i 212 BLACK LABEL.
Mają nowe obudowy, zupełnie nowe przetworniki, zupełnie nowe wzmacniacze, są przy tym niesamowicie szybkie, bardzo szczegółowe, mają niesamowite rozszerzenie pasma i są niesamowitymi urządzeniami, dzięki którym każdy system Hi-Fi brzmi równie niesamowicie.
To była tak szczera i spontaniczna wypowiedź, że pozostawiłem ją w oryginale, gdyż rzeczywiście dźwięk był niesamowity, co było wypadkową udanej elektroniki i właśnie tych subów, które pięknie uzupełniły kolumny.
Nie rozumiem tych z "audiofilów", którzy wybrzydzają na subwoofery — ten segment sprzętu przeszedł ogromną ewolucję od robienia prostego bum bum, po przepiękne rozciągnięcie dołu pasma w instrumentach tradycyjnych i elektronicznych.
REL S/850
Czyżby listewki stawały się brytyjskim pomysłem na rozpoznawalność? Wszak to taki sam design jaki widzieliśmy w RUARK
/ z bliska wyglądają jeszcze lepiej i koty nie będą ostrzyły na takiej maskownicy pazurów / grill z orzecha włoskiego jest również nowym produktem, który standardowo oferowany jest z CARBON SPECIAL BLACK, ale można go zamówić jako opcję do modeli S/850 i S/550
(kliknij)
Od lewej: REL CARBON SPECIAL BLACK LABEL, 212 BLACK LABEL i Stuart Marchant
(na drugim ujęciu widok na tył 212 — kliknij)
Nie mogłem nie dopytać o jeden z najbardziej oryginalnie wyglądających subów, jakie w życiu widziałem.
Skąd pomysł na tak nietypową konstrukcję, jak 212?
Och, to świetne pytanie, więc w przypadku 212, to był, jak sądzę, jeden z pomysłów Johna Huntera i sposób na dodanie wysokości subwooferom, ponieważ jak wiesz subwoofery tradycyjnie, czyli od zawsze stały na podłodze. John odkrył, a raczej odkryliśmy, wiele ciekawych zjawisk związanych z dodawaniem kolejnych przetworników.
Zapewne jak większość osób przechodzących obok, nie zdajesz sobie sprawy, że w tym modelu są aż cztery 12-calowe przetworniki. Z przodu są dwa aktywne, z tyłu i pod spodem są dodatkowo dwa pasywne.
Zwykle ludzi najbardziej zaskakuje istnienie tego na dole, ale to ten na górze jest naprawdę sprytny, ponieważ odbija energię od tylnej ściany, co dodaje jeszcze więcej głębi i wysokości do sceny dźwiękowej i to właśnie ten konkretny produkt, jak sądzę, zrodził pomysł na systemy liniowe — chodzi o układanie subwooferów jeden na drugim, w celu rozbudowania sceny dźwiękowej.
Zdjęcie może i nie jest najpiękniejsze, ale nie to jest tu ważne — podnieśliśmy (!!!) 212, żeby pokazać, że rzeczywiście pod spodem jest dodatkowy radiator
Czy sugerujesz, że wystarczy postawić suba wyżej, żeby poprawić dźwięk?
Nie, tu chodzi o coś innego, chodzi o zmienianie charakterystyki w miarę stawiania jednych na drugich. W układzie liniowym, stojący na podłodze głośnik koncentruje się na rozszerzeniu niskich tonów, dając najniższy bas. Stawiając kolejnego suba na nim, czyli o jakieś pół metra wyżej, charakterystyka jednostki napędowej staje się bardziej tłokowa, więc bardziej wpływa on na atak w średnim zakresie, jak np. w przypadku bębnów basowych, ale to ten na górze całkowicie zmienia wszystko, ponieważ to właśnie w niego pochodzą detale i atmosfera całkowicie się zmienia.
I dlatego właśnie tu jesteśmy, żeby zaprezentować nową Serię S, i jak powiedziałem, wszystko w nich całkowicie się zmieniło, a chyba najważniejszą ze zmian jest zmniejszenie masy membran, które są kanapkami karbonowo-aluminiowymi z odrobiną kleju w środku, dzięki czemu są bardzo lekkie, więc i szybkie. Jednym słowem udało nam się zmniejszyć wagę w porównaniu ze starymi wersjami.
REL T/9x SPECIAL EDITION
(tył — kliknij)
Przywieźliśmy również świetnie wyglądające Edycje Specjalne T/9x — wszystkie te kolory zainspirowane zostały samochodami wyścigowymi, co dodaje trochę zabawy do życia, bo to sub staje się centralnym akcentem barwnym w pomieszczeniu.
Normalnie T/9x są dostępne w kolorach: czarnym, szarym i białym, ale... no cóż, zaczęliśmy od czerwieni, potem dodaliśmy pomarańczowy i żółty, potem zielony i niebieski i tak powstało 5 wersji specjalnych, a każda ma do tego fajną nazwę: Italian Racing Red, Tangerine Dream, Le Mon Yellow, Green with Envy i French Racing Blue, ale to, co je wyróżnia, to nie tylko lakier (który różni się w edycji specjalnej), mają również karbonowe membrany, która sprawiają, że są sztywniejsze i lżejsze, zapewniając większą kontrolę, a więc lepsze osiągi.
A do tego dochodzą takie smaczki jak potrójnie chromowane nóżki, które są tak lustrzane, że odbijają podłogę, a więc one znikają, a głośnik jakby lewituje.
A to jedna z wersji standardowych REL T/9x + kolumny MONITOR AUDIO BRONZE 300 7G
Rzeczywiście tych nóżek nie widać / na środku CAMBRIDGE EVO 150 SE
(kliknij)