30 października 2015 06:49

Stacey Kent w moim domu - felieton

Zamiast recenzji lub opisu wydarzenia jakim był poznański koncert Stacey Kent, prezentujemy kolejny felieton, który pokazuje dwa odmienne punkty widzenia na muzykę i związane z nimi przeżycia audiofila - człowieka, który odważył się pojechać na koncert, zostawiając na jeden dzień swój ukochany system audio. 

Andrzej Grochowski[img:3:L] Tomek Cegiełka [img:4:R]

 

- Andrzej:  Na koncercie byłem.
- Tomek: Na tym samym co ja?
- Chyba tak... W Poznaniu śpiewała Stacey Kent. No tak, byłem na tym koncercie i nawet mi się pdodbało, ale nie byłbym sobą gdybym nie powiedział czegoś, co zapewne wprawi cię w dobry nastrój bo wiem jak bardzo lubisz słowne potyczki.  

Na koncercie się nie zwiodłem, było tam wszystko czego oczekiwałem: support, który odstawał od gwiazdy na tyle, że przy trzecim ich utworze ze zniecierpliwieniem czekałem kiedy skończą, pan "akustyk", co do którego miałem obawy, że jeśli tak samo zrealizuje koncert gwiazdy jak zespołu, który ją poprzedzał, to nie usłyszę kontrabasu i jeszcze wielu innych magicznych dźwięków znanych mi z ostatniej płyty Stacey, był w końcu tłok, dzięki któremu siedziałem ponad dwie godziny na schodach - dokładnie tak jak w czasach gdy studiowałem i wchodziłem na tego typu imprezy bez biletu... no i rzecz najważniejsza był piękny koncert, który tak bardzo różnił się od płyty, że bardzo chciałbym to opisać.

[img:1]Lubię muzykę określaną jako "bosa nova". Trudno mi usiedzieć spokojnie na fotelu gdy z głośników płyną te gorące dźwięki, nogi same zaczynają się poruszać i od razu mam ochotę tańczyć, a powiem ci Tomku, że przy tej ostatniej - bardzo udanej płycie Stacey Kent - tańczyć można.

Płyta "The Changing Lights", jest dla artystki płytą dość osobistą. Bliska jej sercu muzyka brazylijska zdominowała występa, a Stacey będąc na szczęście daleką od eksperymentów, zaprezentowała zarówno bardzo osobiste interrpretacje coverów jak i utwory autorskie - wszystko w sposób nie odbiegający od tego jak gra się ten gatunek w sposób klasyczny. Czy koncert mi się podobał? Owszem - dopełniła go piękna sytuacja gdy artystka zapomniała tekstu oraz totalnie rozstrojona membrana bębna basowego w perkusji - wiem, wiem: to naturalne w koncertach granych na żywo, trudno opanować emocje a materia nieożywiona instrumentów bywa złośliwa. 

[img:2:R]... i jeszcze słowo Tomku o dźwięku. Obaj mamy świra na punkcie brzmienia. Lubię gdy dźwięk kontrabasu, który widzę na środku sceny dociera do mnie właśnie stamtąd gdzie stoi kontrabasista, uwielbiam momentami chwilowy chaos jazzowej perkusji, którą widzę z lewej strony sceny i głos wokalistki lubię, kiedy jest w spsób naturalny wypchnięty nieco przed zespół. I przyznam ci się, że na koncertach często gubię się gdy ten perfekcyjnie zrealizowany dźwięk dociera do mnie - zupełnie inaczej niż na płycie - wprost spod sufitu. Bo lubię na koncercie zamknąć oczy i poczuć się jak w moim pokoju przed moimi ukochanymi kolumnami. Lubię też odwrotnie, ale o tym może następnym razem.

 

[img:4:R]Słuchać się tego nie daje co mowisz.... ach, Ty niepoprawny audiofilu, drogi Andrzeju!!!

Takie podejście do umiłowanej przez nas obu muzyki pozbawia Cię przyjemności udziału w jakże istotnej części doświadczenia muzycznego, jakim jest koncert - nawet nagłaśniany elektrycznie. Chyba, że zamierzasz się ograniczyć do muzyki poważnej i to słuchanej wyłącznie w najlepszych akustycznie salach. Ale znając Twoje melomańskie gusta, to raczej nie wchodzi to w grę, bo obaj kochamy jazz jak Stacey, grającego z nią w zespole, swojego męża-saksofonistę. 

Jak sam widzisz, uczestnicząc w jej koncercie, byliśmy w stanie dostrzec tę relację międzypłciową, a że śpiewała tego wieczoru wiele utworów lirycznych, a jeden wręcz intymny, nabrało to specjalnego znaczenia i magii. Od teraz, słuchając w zaciszu audiofilskiej świątyni jej płyt, zawsze kiedy uderzy ona w miłosne tony, a będzie jej towarzyszył akurat saksofon lub flet, na którym gra jej wybranek serca, to utwór ten wzbogaci się o czwarty wymiar, którego żadne Ongaku, kable za 20 tysięcy złotych, czy magiczne ustroje akustyczne nie są mi w stanie ukazać.

[img:6]

Powiesz mi może, że koncerty na żywo nie są domeną wyłącznie klasyki - zgoda, jazzu można łuchać w ten sam sposób: w zadymionym klubie jazzowym (oj, sorry, odkąd jesteśmy w neokomunistycznej unii europejskiej, to „zadymiarze” są passe), ale jak chcesz mi powiedzieć, że w takich warunkach możesz usłyszeć idealny dźwięk znany Ci z wysokości Twojego high-end’owego tronu, dżwięk dochodzący precyzyjnie z miejsc, gdzie stali poszczególni muzycy? Chyba, że masz zawsze specjalny karnet na klubowy „sweet spot”.

Słuchanie muzyki na żywo „naraża” nas także na to pomylenie tekstu przez wykonawcę, czy pęknięcie membrany, o których piszesz, ale tym samym humanizuje doświadczenie muzyczne, bo muzykę wykonują przecież żywi ludzie, którzy nie są nieomylni, zaś instrumenty mają to do siebie, że czasami zawodzą.

[img:7]

Kiedyś byłem w Sali Kongresowej na koncercie mojej ulubionej Cassandry Wilson. Dopiero wtedy zorientowałem się, że perkusista gra często gołymi rękoma na perkusji, czego mój ówczesny sprzęt nie pozwalał mi usłyszeń, a najlepiej zapamiętany moment tego koncertu, to właśnie ten, kiedy pewien instrument odmówił muzykowi posłuszeństwa.

A było to tak:  gitarzysta przerwał po pierwszym takcie utworu i cały zespół zatrzymał się w pół nuty; wtedy on zaczął stroić strunę, a gdy skończył zaczęli wszyscy od nowa. Ale i tym razem, choć dopiero po dwóch taktach, sytuacja się powtórzyła. Tym razem jednak publika zaczęła lekko szemrać. I kiedy po następnym, już trzecim, rozpoczęciu utworu, kiedy gitarzysta ponownie zatrzymał zespół, podczas kolejnego strojenia, odezwały się pojedyncze gwizdy i okrzyki, że nie umie jej nastroić. A on, jak gdyby nigdy nic, majstrując przy gryfie; doprowadził do pęknięcia struny i dopiero w wtedy publika nagrodziła jego wybitny słuch gromkimi brawami, wręcz owacją. Po prostu, struna była tak zużyta, że nie dało się jej idealnie nastroić, on to słyszał i jako profesjonalista nie mógł zgodzić się, by tak grać. Gwarantuję Ci, że większość ten moment dobrze zapamiętała. Aha, rzecz jasna gitarzysta wymienił strunę i zagrali dalej dobrze nastrojeni.

BB King wymienia strunę w czasie grania utworu (Live at Farm Aid 1985)

Andrzeju, mam do Ciebie ogromną prośbę, abyś nie pozbawiał mnie przyjemności wspólnych z Tobą wyjazdów na koncerty - nawet tych nieaudiofilsko nagłośnionych. Nie zamykaj oczu podczas słuchania i nie sprawdzaj gdzie, kto powinien stać na scenie. Jestem pewien, że jakaś część Twojej duszy zaskoczy Cię i porwie w cudowne rejony, w które tylko muzyka jest w stanie nas zabrać.

Stacey Kent w ciągu tych prawie dwóch godzin wyczarowała bardzo intymną atmosferę,  a muzycy okazali się profesjonalistami w każdym calu: wpatrzony w nią, spod spadających okularów, pianista, który grał jakby poruszany ruchami jej ciała, fenomenalny perkusista, którego wyrafinowane i delikatne solo nie przypominało niczego, co do tej pory słyszałem, no i kontrabasista - z cudnym, onirycznym wstępem do jednego z utworów.

[img:8]

Żeby nie było tak słodko, drogi Andrzeju, to ja nie jestem tak całkiem wolny od audiofilskiej choroby, bo i mi przeszkadzały momenty, w których doskonale nagłośniony  zespół, górował dżwiękiem nad bohaterką wieczoru. Być może jej specyficzny, delikatny  głos domagał się lepszego mikrofonu, osobnego wzmocnienia, a może i osobnych kolumn. Niestety, ten wysoki, subtelny wokal, gdy źle nagłośniony, jest pełen sybilantów i ostrości, co szczególnie przeszkadzało mi w odbiorze. Co ciekawe, na płycie, którą w prezencie otrzymaliśmy od organizatora koncertu, odnajduję te same wady nagrania - ale pewnie powiesz, że to wina mojego sprzętu. I w tym oto momencie odsłuch zrównał się z doświadczeniem z koncertu... choć może nie tak jak chciałeś, Andrzeju, ale jak się nie ma co się lubi…

... Sursum corda, vivat audiophiles.

 

 

[img:5]

Koncert Stacey Kent - ERA JAZZU Poznań 19.10.2015

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz