
Marek Korbecki
INFOAUDIO.PL
Info
MIP sp. z o. o ul. Działdowska 12
01-184 Warszawa
Astell&Kern PD20 - daleko od zwykłej "empetrójki"
Historia przenośnych odtwarzaczy audio zaczęła się tak na dobrą sprawę od Walkmana firmy Sony. Nośnikiem w nim były kasety kompaktowe z taśmą 6,25 mm, dostępne w różnych wariantach, bazujących na różnego rodzaju warstwie magnetycznej. Później przyszła era Discmanów, czyli odtwarzaczy płyt kompaktowych. Kolejnym krokiem stały się popularne „empetrójki”, często zdolne do odtwarzania nie tylko plików MP3, ale i bezstratnych WAV-ów czy FLAC-ów. I tak dochodzimy do bohatera niniejszego tekstu, PD20 stosunkowo młodej (działalność rozpoczęła w 2012 roku) południowokoreańskiej firmy Astel&Kern, która od samego zarania swoich dziejów stawia na nietuzinkowość, zarówno jeśli chodzi o jakość brzmieniową, jak i wzornictwo.
![[img:1]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC4zMzM3NzEwMCAxNzc3Mzc0OTI3.jpg)
PD20 z wyglądu przypomina smartfon, z wyświetlaczem dotykowym o rozdzielczości 2160x1080 pikseli, wypełniającym cały front. Od telefonu komórkowego wyraźnie różnią go jednak grubość oraz obecność dwóch pokręteł na górnej ścianie. Elegancji całości nadaje zaś srebrna, solidna obudowa wykonana ze szczerego aluminium. Ale prawdziwa bestia kryje się wewnątrz.
Już sama lista obsługiwanych formatów robi nie lada wrażenie. By nie być gołosłownym:
WAV, FLAC, WMA, MP3, OGG, APE, AAC, ALAC, AIFF, DFF, DSF. Zawarte w plikach nagrania mogą być zarejestrowane w nawet 32-bitowej rozdzielczości, zaś częstotliwość próbkowania może wynosić do 768 kHz. Jakby tego było mało, PD20 czyta także pliki w 1-bitowym formacie DSD, zarówno natywnym, jak też DSD256 i DSD512, z maksymalnym próbkowaniem 22,4 megaherca! Robi wrażenie? Myślę, że tak, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, iż mówimy o „zwyczajnym”, ale jednak dalece ponadprzeciętnym, przenośnym odtwarzaczu audio.
![[img:2]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC43NTI5MDgwMCAxNzc3Mzc0OTI5.jpg)
Bardzo interesująco rozwiązano też kwestię wpływu użytkownika na brzmienie odsłuchiwanego materiału. I nie chodzi tylko o układ korekcji, który też ma tu nietuzinkową formę - na myśli mam raczej o obecność trzech trybów pracy wzmacniacza pokładowego. Tryb Class A dostarcza mięsisty, analogowy sound z minimalnymi zniekształceniami sygnału. Włączając tryb AB otrzymujemy doskonale zbalansowane, detaliczne brzmienie o stabilnej dynamice. Z kolei tryb hybrydowy stanowi połączenie obu powyższych, łącząc wyrafinowaną teksturę klasy A z wydajnością klasy AB. Wyboru trybu dokonuje się za pomocą trójpozycyjnego przełącznika na bocznej ścianie urządzenia.
![[img:3]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC4xMzE2NTUwMCAxNzc4MDE4NzY5.jpg)
Z kolei funkcja Audiosphere generuje realistyczne poczucie przestrzenności. Pozwala rozszerzyć dźwięk dwukanałowy i nadać mu formę trójwymiarowego pola dźwiękowego. i oferuje cztery ustawienia.
Serce urządzenia tworzą procesor TERATON ALPHA i ośmiordzeniowy procesor Octa-Core, zaś za przetwarzanie materiału cyfrowego w sygnał audio odpowiadają cztery konwertery DAC ESS ES9027PRO.
![[img:4]](/infoportal/infoaudio/img/artykuly/zdjecia/MC43NjMzNTYwMCAxNzc3Mzc0OTI5.jpg)
Swoje ulubione kawałki możemy zapisać w pokładowej pamięci NAND o pojemności 256 gigabajtów, a jeśli to okazałoby się zbyt mało – wszak nagrania w formatach bezstratnych, o najwyższych parametrach próbkowania, potrafią zajmować duuuużo miejsca – do naszej dyspozycji jest slot na kartę microSD, która może mieścić nawet 2 terabajty.
Na koniec jedna uwaga – PD20 tani nie jest, ale kiedy ktoś zdecyduje się na jego zakup, powinien też zaopatrzyć się w odpowiedniej jakości słuchawki. Takie, które nie popsują tego wyrafinowanego brzmienia, za które zapłacił.