KLIPSCH: THE THREE

Autor: Paweł Szachno • 23 czerwca 2017
KLIPSCH The Three2300 zł
23 czerwca 2017 22:34
Paweł Szachno INFOAUDIO.PL Dostarczył EIC EIC tel: + 48 22 594 83 83 www.eic.com.pl
  • Elegancka, klasyczna stylistyka, świetna jakość wykonania
  • Wysoka funkcjonalność, mnogość wejść oraz łatwość obsługi na miarę nowoczesnego urządzenia
  • Zaskakujący w wielu aspektach dźwięk jest w stanie zaspokoić nawet wymagającego użytkownika
  • Aplikacja i pilot do sterowania
  • Kolorystyka: heban, orzech
  • Bardzo przytomna cena, odzwierciedla to, co za nią dostajemy
  • Brak akumulatora i możliwość chociażby 4-godzinnej gry na baterii
  • Głośnik nie buduje szerokiej sceny, ale czy to jest jego wada?

[img:1:L]

 

 

 

 

 

 

O tym, jak tzw. głośniki bluetoothowe oraz systemy all-in-one zdobywają popularność piszemy niemal przy każdej okazji. Dzisiaj kontynuujemy ten wątek, ale tym razem w wadze ciężkiej, zarówno wymiarowo, jak i dźwiękowo. 

Klipsch The Three, bo to on będzie dzisiaj recenzowany, to kolejny produkt z serii „Heritage”, amerykańskiego producenta. Produkt nieoczywisty, bo z funkcji można domniemać, że potencjalnym odbiorcą „Trójki” będzie konsument młody, lub taki który wysoko ceni sobie funkcjonalność i łatwość obsługi. Wygląd urządzenia oraz jego dźwięk wydaje się puszczać oczko to tych, którzy z dobrym dźwiękiem mieli już w życiu do czynienia.

 

Urządzenie

Wyciągając The Three z pudełka od razu czujemy, że nie ma żartów. Urządzenie jest duże, ciężkie i zdecydowanie przypomina głośnik centralny z wyższej półki. Wykonanie oraz spasowanie elementów wzorowe, dzięki temu Trójka prezentuje się okazale i może się podobać. Połączenie bardzo eleganckiego drewna z miedzianym panelem kontrolnym oraz maskownicą z czarnej dzianiny sprawia świetne wrażenie, mocno nawiązując do „złotej” ery sprzętu Hi-Fi. 

[img:3]

[img:6]

To, jak urządzenie prezentuje się z zewnątrz, robi wrażenie, ale producent nie próżnował również przy projektowaniu wnętrza. Rozruszaniem towarzystwa zajmują się 3 cyfrowe wzmacniacze o łącznej mocy 60W, a towarzystwo to składa się z: dwóch głośników szerokopasmowych 2.25”, woofera 5.25” oraz dwóch membran biernych. To okazała konfiguracja, zwłaszcza jak na obudowę tej wielkości. Bogato zagospodarowane wnętrze ma swoje przełożenie na to co słyszymy. Zanim jednak o tym, warto wpierw omówić kwestię funkcjonalności, a jest ona imponująca. 

 

 

[img:13:L]Kruger & Matz Discovery XL

 

 

Pierwszą, ważną kwestią do poruszenia jest to, że głośnik został przewidziany jako urządzenie stacjonarne (nie ma wbudowanego akumulatora). Gdzie Klipsch, tam też przewód zasilający i gniazdko, trzeba się z tym liczyć. Przy mocy jaką oddaje The Three po prostu nie może być o tym mowy, acz miło by pomarzyć by był to głośnik również przenośny. Ale to jest równanie zero jedynkowe - albo moc albo przenośność.

 

[img:14]Prosta, funkcjonalna forma

 Źródła sygnału

  • Wbudowany moduł Bluetooth pozwala na bezprzewodowe łączenie się ze smartfonem lub tabletem, a to oznacza streaming z serwisów muzycznych (Spotify, Tidal itp). Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, możemy sterować głośnością oraz zmieniać utwory w mgnieniu oka.
  • Wi-Fi – The Three korzysta z tak zwanego systemu DTS Play-Fi. Jest to aplikacja, którą możemy ściągnąć na telefon, a służy ona do ujednolicenia obsługi sieciowej urządzenia. Wystarczy bowiem Klipscha raz skonfigurować z siecią domową. Jest to wygodne - przy każdym włączeniu, urządzenie jest gotowe do odtwarzania muzyki poprzez sieć. 
  • Konfiguracja aplikacji odbywa się bez problemów, a obsługa odtwarzania muzyki jest dziecinnie prosta. Ogromnym plusem jest to, że DTS Play-Fi ma zapewnioną obsługę niemal wszystkich platform streamingowych, z Tidalem oraz Spotify na czele.
  • Line-in z selekcją między trybem line oraz phono. Oprócz zwykłego źródła dźwięku typu telefon, odtwarzacz CD lub DAP, możemy podłączyć gramofon z wkładką MM - Trójka posiada wbudowany preamp gramofonowy. 
  • Aux – standardowe wejście jack 3,5mm, do przewodowego podłączenia tradycyjnych źródeł. 
  • USB typu B – możliwość podłączenia komputera i korzystania z Klipscha jako głośnika komputerowego. Wbudowany przetwornik c/a obsługuje pliki o gęstości do 24bit/192kHz, poradzi sobie ze zdecydowaną większością naszego archiwum.
Warto wspomnieć o pilocie, który jest standardowym elementem wyposażenia w The Three. Możemy za jego pomocą włączyć lub wyłączyć urządzenie, zmienić głośność, utwór, oraz włączyć tryb mute. Nie zabrakło również możliwości wyboru źródła, co znacznie zwiększa wygodę użytkowania.

[img:7]To zdjęcie mówi w zasadzie wszystko o funkcjonalności
The Three

[img:16]Wbudowanych: Wi-Fi (Klipsch Stream Wireless Multiroom Audio System) i Bluetooth. Dla tradycjonalistów pozostawiono na wszelki wypadek: analogowe 3.5mm, przedwzmacniacz Phono. Jest też USB typu B, podłączymy więc od gramofonu po komputer.

[img:9]Oczywiście jest również firmowa aplikacja (Android, iOS), bo jakżeby tworzyć multiroom bez apki?

 

[img:12]Do takich celów stworzono to urządzenie - żadnej wydumanej stereofonii, ma być fajnie, łatwo i brzmieć porywająco
(w celu wywołania określonych zachowań u koleżanki która wpadła miast oglądać kolekcję motyli zobaczyć kolekcję winyli)

Brzmienie

Już przy pierwszych taktach, przyszedł mi do głowy głośnik Naim Mu-So, jako system all-in-one, który zrobił na mnie dotychczas najpozytywniejsze wrażenie. Mamy w tym przypadku do czynienia z urządzeniem, które nie służy tylko do tworzenia tła muzycznego w pomieszczeniu, lecz nadaje się również do bardziej krytycznego odsłuchu. Zdumiewające jest to, jak w urządzenie o takich gabarytach udało się zmieścić tak potężny, nasycony dźwięk. 

Samo brzmienie Klipscha The Three jest nietuzinkowe i nieoczywiste. Potęga i nasycenie dźwięku przywołuje na myśl dobrej klasy system, oparty na dwóch kolumnach podstawkowych ze wzmacniaczem o wysokiej wydajności prądowej. Znajomi, którzy mieli okazję posłuchać tego urządzenia zadawali to samo pytanie: „A gdzie schowałeś subwoofer?”. Niemożliwe mogłoby się wydawać uzyskanie takiego basu z urządzenia, o relatywnie niedużych wymiarach. Nic bardziej mylnego, dół pasma jest bardzo duży, bogaty i pomrukujący. Kontrola pasma jest bardzo dobra. Przy najwyższych głośnościach, pomieszczenie o wielkości 20m2 zaczynało mieć problemy, aby udźwignąć tak duże ciśnienie akustyczne. 

[img:17]Widać zarys głośników

[img:15]Takie detale + miedź + drewno + tkanina o grubym splocie nadają całości bardzo stylowy wygląd - design jest ponadczasowy i neutralny przez co można The Three postawić równie dobrze na Zamku Królewskim i nie będzie się gryzł z otoczeniem

The Three zdecydowanie lepiej brzmi, jeżeli dostarczymy mu sygnał po Wi-Fi, dlatego warto poświęcić chwilę na konfigurację połączenia sieciowego.

Średnica w „Trójce” jest ocieplona i przyjemna w odbiorze. Ludzkie głosy brzmią bardzo spójnie i naturalnie, a wysoka szczegółowość oraz wybitna separacja tylko wzmacnia pozytywne odczucia. Oczywiście, dobry system stereo zaoferuje nam wyższą kulturę dźwięku oraz wrażenia sceniczne, aczkolwiek ciężko o obiektywne porównanie klas brzmienia tak różnych systemów audio. 

Wysokie tony są delikatnie rozjaśnione i występują obficie. Klipsch niczego nie wycofuje, nie chowa, nie maskuje. Podaje jak na tacy wszystko, co powinniśmy usłyszeć w górnych rejestrach. Przy połączeniu Bluetooth dźwięk bywa przesadnie, nieprzyjemnie wyostrzony, jednak przy Wi-Fi problem ten nie występuje.
[img:11:L]Jeżeli Klipsch The Three czegoś nie potrafi, to jako pojedynczy głośnik nie kreuje równie szerokiej sceny jak to czynią dwie kolumny - to chyba oczywiste. Taka uroda takich rozwiązań. 

Zupełnie inaczej ma się kwestia selektywności dźwięków, która jest fantastyczna. Nawet rozbudowane aranżacje muzyczne, wykorzystujące mnogość instrumentów brzmią na Klipschu bardzo czytelnie i selektywnie. Wszystko to powoduje, że na tym urządzeniu z powodzeniem można słuchać dużych składów, np. orkiestry symfonicznej.

Sterowanie smartfonem/tabletem to absolutny standard, piloty dodaje się chyba jedynie z przyzwyczajenia

[img:8:L]Podsumowanie

Dzięki pięknej obudowie mógłby być meblem, dzięki swojej formie mógłby być piecykiem do gitary, natomiast po włączeniu budzi się w nim wyjątkowy, muzyczny potwór. Klipsch The Three to system all-in-one dla wymagających, zarówno funkcjonalnie, jak i brzmieniowo. Łatwość korzystania z różnorodnych źródeł zaspokoi potrzebny nawet najbardziej wybrednych, a fantastyczna jakość dźwięku, pozytywnie zaskoczy dźwiękożerców.
Czym bowiem byłby świetny system all-in-one bez dobrego dźwięku? 

Produkty Klipscha są bardzo charakterystyczne, poruszając się od lat w pewnej określonej konwencji stylistycznej. Albo się podobają od pierwszego wejrzenia albo nie, trudno pozostać jednak wobec nich obojętnym.[img:10]

Parametry techniczne

 PARAMETRY PODSTAWOWE
Moc ciągła 60 W
Moc szczytowa 80 W
Pasmo przenoszenia 45 - 20000 Hz
 DANE SZCZEGÓŁOWE
Maksymalny poziom akustyczny (db) 106 dB
 PARAMETRY GŁOŚNIKÓW
Głośnik wysokotonowy 2 x 2 1/4” (57.15mm) przetworniki pełnopasmowe
Subwoofer 5.25” (133.4mm), 2 x 5.25” (133.4mm)
 POŁĄCZENIA I STYKI
Wejścia Bluetooth®, Analogowe 3,5mm (mini jack), gramofonowe (RCA), USB typu B, Wi-Fi (DTS Play-Fi)
 KONSTRUKCJA
Typ obudowy Zamknięta
Wysokość 178 mm
Szerokość 348 mm
Głębokość 203 mm
Waga 4,70 kg
 CECHY DODATKOWE
Akcesoria Przewód aux 3,5mm, kabel USB B>A, pilot zdalnego sterowania, przewód zasilający
 SPECYFIKACJA
Zasilanie 220V
reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017